Na zbyt wysokie temperatury w trakcie pracy narażeni są nie tylko pracownicy hut czy piekarni. Gdy latem słupki rtęci na termometrach wędrują do góry, również osoby zatrudnione w innych zawodach mogą być narażone na gorący mikroklimat. Praca w mikroklimacie gorącymObniża on wydajność (optymalne temperatury dla człowieka to ok. 17-20C), a także nakłada na pracodawcę dodatkowe obowiązki, których celem jest zmniejszenie uciążliwości pracy w takich warunkach.

Pracodawca ma obowiązek zatroszczyć się o właściwą wentylację, zapewniającą odpowiednią wymianę powietrza. Parametry jej działania zależą m.in. od tego, jaka praca jest wykonywana w pomieszczeniu i czy wydzielają się w jej trakcie zanieczyszczania (np. gazowe). Ważne jest również przeznaczenie pomieszczeń i bilans wilgotności. Jeżeli dopuszczalne wartości zostaną przekroczone, wówczas można mówić o pracy w mikroklimacie gorącym. A z nią wiążą się obowiązki i ograniczenia, ponieważ wysokie temperatury są klasyfikowane jako czynnik szkodliwy.

Pracodawca musi zapewnić pracownikom dostęp do napojów, a także regularnie kontrolować natężenie ciepła. Nie może również zatrudniać młodocianych tam, gdzie temperatura wzrośnie powyżej 30C, a wilgotność powyżej 65%. Jeżeli jest nieco chłodniej (do 26C) młodociani mogą pracować, ale tylko do 3 godzin dziennie. Jednocześnie przysługują im dodatkowe przerwy co godzinę, o czym nie każdy pamięta.